|
2010.06.01. Skręciłem super szorcik. Jest to kolejna próba. Widziałem parę filmów tego typu i zapragnąłem sprawdzić, czy ja jestem w stanie podobną rzecz nakręcić. Oczywiście, wielcy tej dziedziny, taki film tworzą aparatem fotograficznym. Stukają ok. 35 000 zdjęć, z czego wybierają ok. 9 000 i robią 5 minutowy film. Taka produkcja zabiłaby mój biedny aparat. Ale kamera przyjmie podobne wyzwanie bezproblemowo. Normalny widz nie spostrzeże różnicy. Ale dla znawców, coś takiego jest niedoprzyjęcia ;-) Film kręciłem na dachu EXBUD-u. Baaaaardzo długo czekałem na czyste, słoneczne światło. Akurat takie warunki są wymagane przy tym filmie. Kiedy po wielu dniach niebo się przeczyściło (choć nie było idealnie), zerwał się cholerny wiatr. Mimo, iż mam ciężki statyw jak pancernik Potiomkin, to i tak kamerą miotało na wszystkie strony... co widać na filmie. Zapraszam na bardzo krótki film pt. Życie Kielc w miniaturze. I lineczka dla tych, co mają problem z Internet Explorer i dla tych, co chcieliby obejrzeć wersję HD >>> Kielce w mini <<< |
|
2010.06.07. W piątek robiłem wietrzenie szuflad. Znalazłem stare zapiski. Bez tytułów, tylko daty. Treści są lekko nihilistyczne, nieaktualne, może nawet śmieszne. Zastanawiałem się czy umieszczać to na blogu, w zasadzie nie utożsamiam się ze sobą z tamtych lat. Z drugiej zaś strony, gdzieś ta cześć we mnie żyje, jest jednym ze składników tego, z czego się składam. Kiedyś może być tak (może za dwadzieścia lat), że nie przyznam się do tego, co napisałem tu wczoraj... III' 93 Czym jest miłość? Szukamy w śmieciach rzeczy, które odmienią nasze życie, Szukamy tam siebie, poparcia dla słów. Czy można żyć w świecie, w którym nie ma Słońca? Idź na śmietnik, Znajdziesz rzeczy, które łączą bogatych i biednych, Smutnych i szczęśliwych... A jeśli chcesz znaleźć miłość, to rozejrzyj się, Stoi tuż obok ciebie. Lecz ty jej nie dostrzegasz, bo jesteś kimś lepszym, Bo jesteś tylko śmieciarzem III' 93 Żyjesz dla nadziei. Myślisz, że jutro będzie lepiej, że zmieni się twój los. Gdzie szukać danych nam wcześciej obietnic? Dążymy do czegoś przez całe życie, Płacimy za to niezwykłym wysiłkiem. Aż wreszcie osiągasz cel. Łzy radości spływają po policzkach. Lecz po drugiej stronie lustra stoi stary człowiek. Podczas tej drogi straciłeś siebie. Oto najwyższa cena za chwilę już niepotrzebnej radości. IV' 93 Strach zamieszał moim życiem. Boję się ludzi, śmierci... boje się siebie. W panice uciekam do miejsc, które będą moim schronieniem. Jestem inny. Zostaję odrzucony bo choruję na strach. Duszę się, bo moim tlenem jest szczęście. Kielce 16 XI 97 - 5:40pm Nie umiałem cieszyć się miłością proporcjonalnie do tego, jak jej pragnąłem. Radom 22 XII 97 - 2:10am Chwile szczęścia trwają krótko. Więc szanujmy te chwile, bo to od nas zależy jakimi je będziemy pamiętać. 2010.06.14. Huśtawka ogrodowa Do czegoś się muszę przyznać zanim opiszę swój ostatni, warsztatowy produkt. Mając dwadzieścia parę lat poszedłem na targ kupić sznurówki. Gdzieś na uboczu, znalazłem stoisko w 2/3 wypełnione sznurówkami. Powiedziałem panu, który z nudów wpatrywał się w punkt, jakie sznurówki mnie interesują... czarne, jakiejś długości, płaskie... Wyjął ok. 7 rodzajów w cenie od 0,80÷1,20 zł. W mojej głowie zaświtało pytanie: które są lepsze i czym się różnią? No i się zaczęło. Początkowo pan był miły. Wyjaśnił mi grzecznie, że nie wie czym. Po prostu, wyjął wszystkie sznurówki pasujące do mojego opisu. Po dziesięciu minutach rozmowy wytłumaczyłem panu, że gdybym ja tu sprzedawał sznurówki, znałbym skład chemiczny każdej, ich właściwości mechaniczne, a pewnego dnia, stworzyłbym najlepsze sznurówki na świecie. Na co pan zripostował: ja pierdolę człowieku... albo kupujesz te sznurówki, albo spierdalaj! Tego dnia nie kupiłem sznurówek. Dziś, gdy kupuję sznurówki za 1,20 zł, nie zadaję pytań, tylko dlatego, żeby nie denerwować ludzi. Ale nadal każdy detal tej sznurówki analizuję. Robię to w ciszy, nie zadając pytań osobom, nie mającym zielonego pojęcia o tym 'jak to jest zrobione'. Dziś kiedy patrzę na przedmiot, widzę śrubki, odlewy, myśl techniczną, człowieka, który to wykonał (lub automat) itd. I pakuję głowę informacjami (być może niepotrzebnymi)... ale niezbędnymi bym mógł żyć dalej. :-) We wrześniu 2009, moja ukochana poprosiła mnie, abyśmy poszli do sklepu i kupili huśtawkę ogrodową. Zadanie niezwykle proste. Zabierasz gotówkę, którą możesz przeznaczyć na zakup, wybierasz właściwy przedmiot w sklepie, i wymieniając go na przyniesione ze sobą pieniądze zabierasz do domu. Podszedłem do huśtawki, która warta była ponad 2000 zł... wg ceny najlepszej. Po 45 minutach stwierdziłem, że jest to jest chiński bubel, który ma cechy dobrej huśtawki ale nią nie jest z wielu powodów. Każda tańsza była jeszcze gorsza. Po odwiedzeniu czterech hipermarketów byłem ekspertem w dziedzinie huśtawek ogrodowych. Co nie ucieszyło mojej ukochanej, bo do domu przyszedłem z pustymi rękami. - moja Cudna... to co zobaczyłem w tych sklepach jest wielką pomyłką. Sam wykonam dla ciebie huśtawkę i będzie tą, najdoskonalszą huśtawką świata :-) Dane wejściowe: - na huśtawce mam leżeć wygodnie (długość siedziska min. 180 cm) - na huśtawce może siedzieć 4 dorosłe osoby, lub banda rozwrzeszczanych dzieciaków na barbecue u moich dzieci. Maksymalne obciążenie 360 kg + (współczynnik obliczeniowy - 'bezpieczeństwa') + współczynnik dynamiczny. - huśtawka może stać na nierównym terenie, przy maksymalnym obciążeniu... widziałem masę spokraczonych huśtawek z powodu niewłaściwego ustawienia. - większość marketowych huśtawek ma siedzisko z materaca piankowego. Ale kiedy pada deszcz, po zdjęciu tego materaca huśtawki są nieczynne. U mnie tak nie może być. - huśtawka ma mieć nowoczesny wygląd. - kolorystyka ma nawiązywać do otaczającej przyrody, tj.: czarna konstrukcja nawiązująca do ciemnych konarów i zielone detale (materac i zadaszenie) nawiązujące do korony drzew. - reszta szczegółów jak głębokość siedziska, wysokość oparcia i inne, też zostały przyjęte pod wpływem wielu analiz. Najpierw powstały szkice... było tego trochę... wszystkich nie wklejam.
|
|
Kiedy moja Ukochana wybrała właściwy kształt, huśtawka przeszła pełną obróbkę inżynierską.
|
|
Potem nastał czas cięcia-gięcia. W zimowe wieczory mój garaż wyglądał jak warsztat na filmach z Bolkiem i Lolkiem. W marcu, konstrukcja huśtawki przeżyła próbne obciążenie (360 kg w testach dynamicznych). Jedyny element, o którym nic nie wiem, to sprężyny. Kiedy poprosiłem w sklepie panią ekspedientkę o parę informacji na temat tych sprężyn, zobaczyłem minę pana od sznurówek... odpuściłem ;-)
|
|
W sobotę, tuż przed małym grillowaniem, na tarasie stanęła ona, moja wymarzona... choć delikatnie nieskończona. Jeszcze brakuje zadaszenia i materaca. Ale jest czynna.
|
|
Statystyka: - stal: S235 - drewno: K33 - łączenie: na śruby, łuk elektryczny w osłonie gazowej. - czas: ok. 17 godz. - koszt: w tej chwili 260 zł. - koszt zadaszenia i materaca: 90 zł Jeśli ktoś będzie chciał szczegółowy projekt tej huśtawki, chętnie prześlę na emila. 2010.06.23. Nastał okres mijających, kolejnych dni. Jedyne dobro jakie płynie z tego czasu, to myśli. Jest ich wiele i ciężko z nimi walczyć. Trochę to przypomina wdrapywanie na wysoki, śliski brzeg. Póki jestem w wodzie nie tracę sił, unoszę się bezwiednie, prowadzony przez los. Lecz kiedy chcę coś zmienić, możliwe że bez zastanowienia, zaczyna się ból. Chwilami odczuwam, że się wypalam... na szczęście się nie poddaję :-) Wreszcie zamknąłem w swoje głowie pomysł na film. Miałem kilka nierozwiązanych scen. Doskwierał mi brak pomysłu na ukazanie alternatywnych dróg. Do września, jak Bóg da, chcę przelać myśli na papier w formie scenariusza. Po tym okresie zaczną się zdjęcia. Marcin Boruń zgodził się za mną zrobić ten projekt. Pomyślałem o nim, bo jesteśmy podobni, choć każdy z nas ma inne spojrzenie na obraz. Sam zresztą nie udźwignę tematu. Film będzie trwał do 8 min. Potrzebna będzie młoda dziewczyna (18-22 lata) lub młodo wyglądająca. Musi posiadać talent aktorski. Film nie będzie niemy, nie będzie w nim też tekstu. Przekaz treści odbędzie się za pomocą obrazu i dźwięku. Toteż, dziewczyna musi mieć umiejętność przekazania każdego rodzaju emocji sobą. W filmie nie będzie scen rozbieranych i podobnych głupot, choć niektóre fragmenty filmu mogą uchodzić za kontrowersyjne. We wrześniu, będę chciał z Marcinem przeprowadzić casting. Mam nadzieję, że znajdziemy właściwą osobę. Gdyby jakaś aktorka była chętna, to proszę wysłać info na ten adres: kleyff@wp.pl Niestety, nikt z biorących udział w tym filmie nie zarobi. Środki przeznaczone na ten film wydam na wynajęcie miejsc specjalistycznych, dodatkowego sprzętu filmowego itd. Sorry, że nie piszę nic o samym filmie. Jeszcze jest to tajemnica, która wyjdzie w pewnym momencie na jaw. Mogę tylko napisać, że film będzie zwracał uwagę na pewien problem społeczny, często podejmowany przez różne instytucje... bezskutecznie :-( Czy ja coś zmienię? Pewnie nie. Ale krzyczeć trzeba. |